Losy innych…

Kilka dni temu rozmawiałem ze znajomą, która ma korzenie bojkowskie. Była to bardzo pouczająca rozmowa.
Jak sama mówiła, Bojkowie zawsze czuli się Polakami, dlatego tym bardziej bolesne było, to czego doświadczyli zaraz w trakcie i po „Akcji Wisła”. Niestety, zostali zaliczeni do elementu niepewnego.
Jej dziadek pod przymusem szył mundury dla UPA, to wystarczyło aby byli represjonowani.
Był też straty śmiertelne o których mi opowiadała. Żołnierze w polskich mundurach niedokładnie rozpoznawali kto jest kto. Do tego dowodzeni częściowo przez oficerów sowieckich wykonywali ich rozkazy.
Ilu było oficerów łącznikowych podczas „Akcji Wisła” użyczonych przez sąsiada? Warto by było odpowiedzieć na to pytanie.
Jednak powody militarne są zrozumiałe – odcięcie band od zaopatrzenia, często wymuszanego siłą nawet na swoich (Ukraińcach). Bezradność w rozbiciu dobrze przygotowanych band (liczne ukrycia, szacuje się liczbę schronów UPA na około 5 tys – spotkałem się z takimi danymi), do działań w Bieszczadach, w oparciu też o działania we wioskach -SB UPA (służba bezpieczeństwa).
Zastanawialiśmy się jednak nad jednym problemem. Dlaczego po latach nie pozwolono przynajmniej niektórym wrócić na ich miejsce. Szczególnie tym starszym…. Czytaj dalej Losy innych…