O Martyrologii Dzieci na Kresach

O martyrologii dzieci na Kresach


DZIECIOM KRESÓW
POMORDOWANYM W OKRUTNY SPOSÓB PRZEZ OUN-UPA
a w szczególności – Stasi Stefaniak (lat ok. 5), Córki Polaka Stanisława i Ukrainki Marii z Bojarczuków
bestialsko zamordowanej w czasie napadu bandy UPA w nocy z 7 na 8 maja 1943 r.
na kolonię Katerynówka (gm. Rożyszcze, pow. Łuck).
Zamiast szczęśliwego dzieciństwa zgotowano im Golgotę.
Miejmy je w naszej pamięci, aby Zbrodnia Ludobójstwa nigdy się nie powtórzyła.
*

Podczas Wojen najwięcej cierpią niewinne istoty, dzieci. Nikt, kto nie przeżył tych cierpień nie potrafi ogarnąć ich ogromu, spustoszeń, jakie powodują w dziecięcych umysłach. Najbardziej przerażające wydarzenia zostają z nimi w pamięci aż do chwili śmierci. Całe życie jest niejako ukryte w cieniu traumy z dzieciństwa. Nigdy już radość z zabawy na słońcu nie jest dla nich taka sama. O ile przeżyją.**
(down on of the site in English entry)

Pamiętamy wstrząsające relacje ocalałych dzieci z obozów śmierci, czy rysunki tych, które nie ocalały…- wstrząsający zapis (czasami) ostatnich chwil życia. Dziecięcego życia. Treblinka, Dachau, Oświęcim i wiele innych miejsc okrutnej kaźni również dla najmłodszych. Dla tych, które przecież rozpoczynały dopiero drogę na tej ziemi. Niewinne i nieświadome wielu rzeczy. Dlaczego je to spotkało? W imię jak niewyobrażalnie złych ideologii nakazano je zgładzić?
Nasz sens życia i jego istotę. Naszą spuściznę i kontynuację. Istoty czyste i niewinne w swojej niewiedzy i pragnieniu poznania cudownego świata życia dookoła. Dzieci, dalekie od jakiejkolwiek złej czy dobrej refleksji na jego temat. A to dlatego że przecież dopiero się uczyły żyć, kochać, bawić, cieszyć, martwić… TO ostatnie zafundowały im Złe ideologie: faszystowskie i nacjonalistyczne w swoim przesycie. Aż do bólu, I to dosłownego, terminalnego. Ich zgonu. Czasami poprzedzonego męczarniami.
Jakiż to świat wokół nas jest, jacy z nas są dumni homo sapiens, że do tego dopuszczają? Mordu na tej cząstce i w Nas tkwiącej (dla owych dzieci jedynej znanej całości ich życia), którą najmilej, najcieplej; (chociaż bardzo rzadko już w dorosłym życiu), wspominamy. Brak szacunku i litości dla tej niewinnej krwi, bez wyjątku obarcza każdego, kto godzi się na chociażby przemilczenie pamięci niewinnych ofiar.

Jak pisał wielki pisarz Dostojewski:

„Dziadki kochajcie szczególnie, albowiem również i one są bezgrzeszne, jako anioły i żyją ku rozrzewnieniu, ku oczyszczeniu serc naszych niejako będąc wskazówką. Biada temu kto skrzywdzi dziecko (…) Każdego dnia i godziny, każdej minuty bacz na siebie i uważaj aby obraz twój był zacny. Przeszedłeś mimo małego dziecka ze złością w sercu, ze słowem szpetnym, z dusza zapienioną; nie zauważyłeś może dziecka a ono już ciebie widziało, a obraz twój niecny i nieprzystojny może serduszku jego bezbronnym pozostał na zawsze.”***

Każde z tych słów jest na wagę złota, każde z nich powinniśmy nosić w sercu jako najważniejszą dewizę w życiu. Od niej pojawią się inne; szacunek i miłość dla drugich osób.

Człowiek całe życie się uczy. I ja lat kilka temu nauczyłem się obowiązku; obowiązek ten nie wypływa z postawy politycznej, mojego widzenia świata, chęci sławy, czy innych. Wyrósł on na zupełnie innym pniu, na pniu miłości do dziecka. Kilka lat temu rodziło się moje drugie dziecko. Zasiadłem swego czasu przed komputerem i pełen obaw o jego wątłe życie (po jednym już poronieniu żony mojej) zacząłem przeglądać Internet. Tak trafiłem na zdjęcia pomordowanych dzieci na Wołyniu…

Martyrologia dzieci na Kresach – Stasia Stefaniak

…Jedno z nich przedstawiało trójkę dzieci. Jeszcze wtedy nie skupiłem się na nim szczególnie. Tak jednak zaczęła się moja droga Prawdy. Rozpocząłem krucjatę przeciw tym wszystkim, którzy chcieliby zapomnienia owej zbrodni, zrelatywizowania, przemilczenia. W 2008 roku 17 maja trafiłem na konferencję Polska Ukraina: „Przyjaźń i Partnerstwo; OUN-UPA Hańba i Potępienie”. Tam wpadła mi w ręce prosto i z serca napisana ulotka informująca o śmierci trójki dzieci. W tym prawdziwego symbolu dla mnie tragedii tamtych lat: Stasi Stefaniak, córeczki Polaka i Ukrainki. W słowach zawartych w ulotce tak bardzo żywo napisanej było coś, co poruszyło mnie szczególnie jako rodzica. Przeredagowałem ją, dodałem opisy źródłowe do zdjęcia i wydrukowałem w ilości 12 tysięcy egzemplarzy uznając, że skoro media milczą, ja sam nie mogę i nie będę. Postanowiłem rozdawać ową ulotkę przy różnych okazjach niejako wyrównując brak informacji w mediach. Także w ten sposób chciałem zaprotestować przeciw zmowie milczenia nad grobami ofiar. Szczególnie tych małych najmłodszych ofiar, które nie powinny ginąć. Natrafiłem na poruszającą serię książek dr Lucyny Kulińskiej pt. „Dzieci Kresów” . Próba zrozumienia tego, co owe dzieci przeżyły wymyka się jakimkolwiek metodom badawczym. Ile musiały przejść, a przede wszystkim co zapamiętały. I jak to wpłynęło na ich życie. Dochodzi do tego obojętność organów państwowych, brak skutecznej pomocy materialnej i lekarskiej, opieki psychologicznej- niezwykle często potrzebnej, a także zakłamanie i zatajanie prawdy. To przecież te schorowane istoty ludzkie dodatkowo zabijało. Milczenie.

W imię tego co dzieci te przeżyły, dołączyłem do grona osób, które robią co w ich mocy, aby pamięć została zachowana. A także, aby pokazując tą smutną i straszną historię dać ludziom coś więcej, świadomość okrutnej przeszłości tak silną, aby nie ważyli się na jakiekolwiek działania, które mogą doprowadzić do powtórzenia tragedii.

Narody: polski, żydowski, ukraiński, rosyjski w latach minionej wojny zostały szczególnie doświadczone. Burzę wywołał faszyzm i nacjonalizm niemiecki i nacjonalistyczny komunizm rosyjski.

Integralny nacjonalizm ukraiński propagowany przez Dmyto Doncowa zbrodniarza w swych zbrodniczych poglądach i myślach – doprowadził do najpotworniejszych zbrodni na drugim człowieku w minionym XX wieku. Mimo, że ruch ten dotyczył wąskiej grupy narodowej, zło jakie uczynił objęło swoim zasięgiem wiele innych narodów żyjących na ziemiach które w myśl zawartych idei nacjonalistycznych należało wyrugować z innych „nacji” jak nazywał ludzi innych narodowości ów ideolog którego nazwiska drugi raz nie chcę przytaczać.

O swoich również wspomniał; o ile znajdą się tacy, którzy nie będą się zgadzać z ideami nacjonalizmu należy z nimi postąpić dokładnie tak samo jak z obcymi.

Owa zbrodnicza ideologia o dziwo przetrwała do dziś. Przyczyn jest zbyt wiele, aby je tutaj wszystkie wyszukiwać i analizować. Najistotniejsze jest to, że ideologia ta powinna być tak samo zakazana jak kult SS, czy faszyzm i nacjonalizm niemiecki. Po pierwsze z powodu zła jakie wywołała, po drugie z uwagi na korzenie które tkwią w tych wymienionych zakazanych ideologiach. Twórca integralnego nacjonalizmu ukraińskiego jako wzór do naśladowania przetłumaczył na ukraiński „Main Kampf” swojego guru ideowego. Cienie tej książki można dostrzec w jego „dziele”: „Nacjonalizmie”.

Wniosek:

Wszyscy ludzie, bez względu na narodowość, przekonania religijne, lub ich brak, przekonania polityczne, powinni zbudować mimo różnic między sobą trwały mur oporu ideowego przeciw ideologii, która jest skierowana swoim ostrzem w każdego z wymienionych. We wszystkich tych, którzy szczerze mówią o pokoju między narodami, i idei wspólnego życia w zgodzie.

Wszyscy ci, dla których moralność, wartości etyczne uniwersalnie uznawane przez większość ludzkości, są nie tylko pustym frazesem, ale drogą do życia i współżycia na Ziemi. Drogą do poszanowania innych ludzi i narodów. Bez względu na kolor skóry, i jak już wspomniałem; wyznawane poglądy polityczne czy religijne.

To jest ideą moich starań i działań. A przede wszystkim wychowanie wszystkich dzieci na całym świecie w miłości i pokoju. Dajmy im godne dzieciństwo.

Piotr Szelągowski


Poniżej tekst ulotki zredagowanej przeze mnie w trzech językach: polskim, ukraińskim, angielskim.

Zdjęcie tekstu przedrukowanego w piśmie „Na Rubieży”

Oryginalny tekst, który zdobyłem na konferencji w 2008 roku.


Tekst w języku polskim

POMÓŻCIE 5 letniej Stasi Stefaniak!!! (Nie dajcie jej umrzeć po raz drugi!!!)

Nazywała się STASIA STEFANIAK. Miała 5 lat, kiedy ją brutalnie zamordowano rozpruwając brzuch i łamiąc ręce i nogi.
Tylko za to, że była Polką.
Pozwólmy jej, aby o tym opowiedziała:
„Miałam 5 latek, kiedy w nocy 8 maja młody Ukrainiec w czapce z ”tryzubem”,
Pchnął mnie bagnetem w brzuszek i mój malutki dziecięcy świat nagle się zawalił.
Zastanawiam się, dlaczego to uczynił, ale nie znajduję odpowiedzi…
Może nie umiem jej znaleźć w końcu mam tylko 5 lat…
Przebywam od tamtego dnia w „ZACISZU”.
Razem z dwoma moimi chłopczykami, towarzyszami zabaw z podwórka.
Nie wiemy, dlaczego nas zabili.
Żołnierze bandy o nazwie Ukraińska Powstańcza Armia najpierw zabili chłopczyków
Dwóch miłych roześmianych, blondynków, na zawsze zamykając im buzie…
Potem zaatakowali mnie – małą bezbronną dziewczynkę.
Jeden z nich mocno mnie chwycił za moje małe rączki, po czym wyłamał mi je. Jak bardzo mnie to bolało? Krzyczałam i płakałam. Drugi chwycił mnie za nóżki i połamał je.
Mój rozpaczliwy dziecięcy, płacz nie przeszkadzał im, śmiali się….
Trzeci, chyba ten najodważniejszy, wbił bagnet w mój mały brzuszek i rozpruł go.
To, co był moim – w n ę t r z e m znalazło się na z e w n ą t r z.

[Zdjęcie] {KOLONIA KATERYNÓWKA Gmina Rożyszcze Pow. Łuck
Ofiary napadu UPA na kolonię w nocy z 7 na 8 maja 1943 Dwóch synków Piotra Mękali i Anieli z Gwiazdowskich
Między chłopcami Stasia Stefaniak lat ok. 5 której rozpruto brzuch i powyłamywano ręce i nogi.
Córka Polaka Stanisława i Ukrainki Marii z Bojarczuków. Źródło skanu:
W.E. Siemaszko Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów Ukraińskich na ludności polskiej… TOM II W-wa 2000 Von Borowiecky zdjęcie Nr 46}

Mój wygląd musiał ich chyba bardzo śmieszyć, bo zaczęli rechotać wołając jednocześnie: „Tak treba robyty z Lachami !”
A ja umierałam w cierpieniu…
Zawsze lubiłam żołnierzy i czułam się przy nich bezpiecznie, ale choć byłam taka mała, to przecież wiedziałam, że żołnierze walczą z żołnierzami, ale nigdy z DZIEĆMI.
Dlaczego w takim razie zrobili mi to? Dlaczego „walczyli” ze mną – dzieckiem przecież ja nie byłam żołnierzem?
Czy to byli naprawdę żołnierze?
Patrzę na to, co się dzieje na ziemi, po której już nie stąpam, i płaczę ( w „ZACISZU” się nie śmiejemy – nie nasze roczniki)
Bo tym „bohaterom”, „rycerzom” stawia się pomniki, moja kochana ojczyzna pielęgnuje ich pamięć. NIE MOJĄ, zamordowanego bezbronnego dziecka, – a ICH: MORDERCÓW.
Mnie nikt nie postawi pomnika,
(na ogół dzieciom się nie stawia, bo jeszcze nic wielkiego nie zrobiły- ja tylko umarłam w męczarniach).
Mój Boże, co ja takiego zrobiłam, że tak strasznie i okrutnie mnie zabili?
Czy dlatego to zrobili bo moja Mamusia wyszła za Tatusia, który przecież był dobry i mocno mnie kochał. Tatuś mówił inaczej niż Mamusia; po polsku – Mamusia mówiła po ukraińsku. A poza tym, dlaczego wywlekli moje wnętrzności?
Do dziś się wstydzę tego wyglądu, choć, jak to przyjęte w „ZACISZU”, nikt nie zwraca na to uwagi.
Ze mną jeszcze nie było najgorzej, bo mogę patrzeć i mówić, a co z tymi dziećmi, którym odrąbano siekierami głowy? Poćwiartowano? Spalono żywcem?
Ani nie widzą, ani nie porozmawiają, a i poznać ich nie można.
Najlepiej jeszcze wyglądają wśród nas ci, których zakopano żywcem, uduszono, lub wrzucono do studni, do lodowatej wody.
Patrzę z góry, i martwię się, bo w Polsce wszyscy o nas zapomnieli. Nie chcą pamiętać tysięcy nas, którzy tu jesteśmy w „ZACISZU”, i nie śmiejemy się. Od wielu lat cisi i martwi.
Zginęliśmy w wyniku, jak to mówią w naszym polskim kraju – „wojny bratobójczej”. To znaczy, że ja 5 letnia dziewczynka, moi chłopcy z podwórka i tysiące innych dzieci walczyliśmy z Ukraińską Powstańczą Armią…
I trzeba było nas spalić, poćwiartować, zakopać, udusić, zatłuc siekierami, utopić, zamordować… I to była ta „walka”.
A 140 tysięcy przesiedlonych Ukraińców, w dużej części rodzin tych „żołnierzy”, dla naszych polskich przywódców, to mają być ofiary LUDOBÓJSTWA. A ja???
NIE JESTEM OFIARĄ tego słowa na „L”, którego tak się boją używać w stosunku do nas?
Boże! Ile bym dała żeby być przesiedlona w tym ich „ludobójstwie”, „ludobójstwie” o nazwie akcja „Wisła”. Żyłabym. I pewnie teraz bym dobrze się miała, bo ci wszyscy przesiedleni mają się dobrze. Państwo polskie i rząd o nich pamięta. Dotują ich pismo „Nasze Słowo”. To może i o mnie, małej 5 letniej dziewczynce, też by pamiętali… I zapominają o 80 tys. Ukraińców wymordowanych z nami…
Minęła już kolejna rocznica mojej śmierci. Lata lecą…, nic się nie zmienia…
Jest mi smutno i płakać mi się chce. Bo może znów SEJMY naszych krajów ZDRADZĄ pamięć o mnie i moich kolegach z podwórka i tysiącach, dziesiątkach tysięcy innych zakatowanych w tamtych latach – i odrzucą lub zniekształcą PRAWDĘ. UPA I BANDERA są już Bohaterami Ukrainy. Może zostaną też i Bohaterami Rzeczpospolitej? BO czy Juszczenko i Kaczyński, to byli przyjaciele? Nie wiem… I wtedy ja, mała 5-letnia dziewczynka, która nie żyła za długo i nie nacieszyła się słoneczkiem, trawką, zabawą, Miłością i innymi miłymi rzeczami na świecie,…
JA STASIA STEFANIAK lat 5 – u m r ę po r a z d r u g i .
Może córka śp. Prezydenta zaopiekuje się mną? Ona jest teraz sierotą, wie co to za ból… Byłoby mi znacznie lżej.
Tu w „ZACISZU” wiemy, że już niedługo umrą ostatni świadkowie i wtedy będzie łatwiej kłamać nacjonalistom ukraińskim w Polsce i na Ukrainie.
I nikt już o mnie nie będzie pamiętał; bo nikt nie chce.
I będzie to najnikczemniejsza rzecz, jaka się może przytrafić nam w „ZACISZU”.
Już nikt w Polsce nie chce być Polakiem, każdy za to chce mieć dużo pieniędzy.
I to jest dla Was najważniejsze? Dla Waszych dzieci? Nie wiem, czy ja się już przez te 67 lat w swoich myślach zatraciłam.
Ja już chyba tylko na cud mogę liczyć. Naprawdę, nie wiem.
Mój adres obecny:
„ZACISZE”, ulica Dzieci Wołyńskich śp. Stasia Stefaniak
Kolonia Katerynówka
gmina Rożyszcze,
powiat Łuck WOŁYŃ
Photo Stasia -adres zdjęcia w lepszej jakości.
Następne zdjęcie nr 83, to zdjęcie z pogrzebu całej rodziny. Rodzice Stasi zostali zamordowani razem z nią, za to, że się pokochali, chociaż byli innej narodowości, a Stasia była pięknym owocem tego związku. Małym skarbem, jakich wiele dziś otaczamy naszą opieką i miłością.
Ona jednak nie miała szansy na przeżycie dłużej, niż P I Ę C I U lat.
Nie pozwolili więcej cieszyć się życiem tej małej dziewczynce ludobójcy z pod znaku OUN UPA. Z A P O M N I M Y?
POLACY i UKRAIŃCY! tylko w naszych rękach Pamięć po Stasi Stefaniak, dziesiątkach tysięcy innych okrutnie torturowanych i zamordowanych
przez UPA Polaków i Ukraińców i innych narodów. Uczcijmy ich P A M I Ę Ć należycie. Nie pozwólmy, aby zbrodnia nie została nazwana po imieniu: L U D O B Ó S T W O

Pamięci Ludobójstwa na Kresach 11 lipca: Dzień Pamięci Ludobójstwa dokonanego przez OUN UPA na Ludności Polskiej Kresów Wschodnich.


Український

ДОПОМОЖІТЬ 5-РІЧНІЙ СТАСІ СТЕФАНЯК!!! (Не дайте їй померти вдруге!!!)
Її звали Стася Стефаняк. Їй було 5 років, коли її було закатовано, ропорюючи живіт та ламаючи руки і ноги. Зробили так тільки тому, що вона була полькою.
Дозвольмо їй розказати про це:
«Мені було 5 рочків, коли вночі 8 травня молодий українець у шапці з «тризубом» вдарив мене багнетом у живіт і мій дитячий світ раптово був знищений. Я думала, чому цей чоловік так зробив, але не можу знайти відповіді…
Може я не вмію її знайти, кінець-кінцем мені тільки 5 років…

Від тамтого дня я перебуваю у «ЗАТИШКУ»…
Я там разом із двома малими хлопцями, з якими я бавилася на подвір’ї.
Ми не знаємо, чому нас вбили.
Солдати з банди під назвою Українська повстанська Армія спочатку вбили хлопців – двох милих, усміхнених блондинів, назавжди затуляючи їм рота…
Потім напали на мене – малу беззахисну дівчинку.
Один з них щосили схопив мене за мої маленькі рученята, після чого зламав їх. Як мене це боліло? Я кричала і плакала. Інший схопив мене за ніжки і зламав їх.
Мій дитячий плач, повний розпачу, не заважав їм, вони сміялися…
Третій, хіба найвідважніший, вколов багнетом мій маленький животик і розпоров його.
Те, що було в с е р е д и н і мене, виявилося н а з о в н і.

[фотографія] КОЛОНІЯ КАТЕРИНІВКА Гміна Ружище, Луцький повівт
Жертви нападу УПА на колонію вночі з 7 на 8 травня 1943 року Двоє синів Петра Менкали та Анелі ур. Гвяздовскої

Між хлопцями – Стася Стефаняк, бл. 5 років, якій випорото живіт і виламано руки і ноги. Це дочка поляка Станіслава та українки Марії ур. Боярчук
Джерело сканування: W.E. Siemaszko Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów Ukraińskich na ludności polskiej… TOM II W-wa 2000 Von Borowiecky zdjęcie Nr 46

Мій вигляд, імовірно, дуже їх смішив, тому що вони почали реготати і одночасно кричали: «Так треба робити з Ляхами!»
А я помирала, страждаючи…
Я завжди люила солдатів і почувалася поруч із ними у безпеці, але, хоча я і була мала, то розуміла, що солдати воюють з солдатами, але ніколи з ДІТЬМИ.
Чому вони це зробили зі мною?
Чому боролися зі мною – дитиною – я ж не була солдатом?
Чи вони насправді були солдатами?
Я дивлюся на те, що коїться на землі, по якій я вже не ступаю і плачу (у «ЗАТИШКУ» ми не сміємося – це не наші часи)
Цим «героям», «лицарям» ставлять пам’ятники – моя кохана батьківщина пам’ятає про них. Не про МЕНЕ, закатовану, беззахисну дитину, а про них – ДУШОГУБЦІВ.
Мені ніхто не поставить пам’ятника,
(загалом дітям їх не ставлять, тому що вони ще не зробили нічого великого – я тільки померла у муках).
Господи Милий, що таке я скоїла, що мене так страшно і тяжко замучили?
Чи це зробили тому, що моя Матуся вийшла за Татуся, який був добрий і дуже мене любив. Татусь говорив інакше, ніж Мамуся – по польські, а Матуся говорила по українські.
А ще – чому витягли моє нутро?
Мені дотепер соромно з приводу того, що я так виглядаю (хоча, як це в «ЗАТИШКУ», ніхто на те не звертає уваги).
Мені ще не було найгірше, тому що я можу дивитися і говорити, а що з цими дітьми, яким сокирами відрубали голову? Яких порізали на шматки? Спалили живцем?
Вони не бачать і не розмовляють, пізнати їх теж не можна.
Найкраще серед нас виглядають ті, котрих закопали живцем, задушили або вкинули у колодязь, у льодяну воду.
Я дивлюся зверху і мені сумно, тому що у Польщі про нас усі забули. Вони не хочуть пам’ятати про тисячі нас, котрі є тут у «ЗАТИШКУ» і не сміємося. Ми вже багато років тихі і мертві.
Ми загинули у результаті, як це говорять у нашій польській країні «братовбивчої війни». Це означає, що я, 5-річна дівчинка, мої друзі-хлопці з подвір’я та тисячі інших дітей боролися з Українською Повстанською Армією.
Нас треба було спалити, порізати на шматки, закопати, придушити, заколоти сокирами, втопити, закатувати…
І це була та «боротьба».
140 тисяч переселених українців, великою мірою сім’ї тих солдатів – це мають бути жертви «ГЕНОЦИДУ» в очах нашого польського керівництва. А я???
Я НЕ Є ЖЕРТВОЮ цього слова на літеру «Г», котре так бояться вживати стосовно нас?
Боже! Скільки я б дала, щоб мене переселили у цьому їх «геноциді», який називається Акція «Вісла». Я б жила. Напевно тепер мені було б добре, тому що усім переселенцям добре. Польська держава і уряд пам’ятають про них. Передають дотацію на їх газету «Наше Слово». Може і про мене, 5-річну дівчинку, також би пам’ятали…
Вже минули 67 роковини моєї смерті. Роки минають… нічого не міняється…
Мені сумно і хочеться плакати. Тому що може знову ПАРЛАМЕНТИ наших країн можуть ЗРАДИТИ пам’яті про мене і моїх приятелів, з якими я бавилася на подвір’ї, і про тисячі, десятки тисяч інших закатованих у ті роки; відкинуть або спотворять ПРАВДУ. УПА і Бандера – це вже Герої України. Може вони будуть Героями Республики Польща… Чи Ющенко і Качиньські – це друзі? Я цього не знаю…
Тоді я, мала 5-річна дівчинка, яка дуже довго не жила, не натішилася сонцем, травичкою, забавою, Любовю та іншими приємними речами цього світу…
Я СТАСЯ СТЕФАНЯК, 5 років – п о м р у в д р у г е…
Може дочка Панa Президентa РП допоможуть мені? Може дочка Президентa РП візьме мене під свою опіку? Це tепер сиріт.
Мені було б значно легше.
Тут у «ЗАТИШКУ» ми знаємо, що вже незабаром помруть останні свідки і тоді українським еаціоналістам у Польщі і на Україні буде легше говорити неправду.
Ніхто вже не буде пам’ятати про мене, тому що цього ніхто не хоче.
Це буде щось найгірше, що могло б трапитися з нами у «ЗАТИШКУ».
Ніхто в Польщі не хоче бути поляком, проте кожен хоче мати багато грошей.
Це найважливіше для Вас? Для Ваших дітей?
Не знаю, чи я вже не потонула у цих своїх шістдесяти семирічних роздумах.
Мені хіба залишилася лише віра у чудо.
Я насправді не знаю. Моя теперішня адреса:
«ЗАТИШОК», вулиця Волтнських Божої Пам’яті Стася Стефаняк Колонія Катеринівка
Ґміна Ружище Луцький повіт,ВОЛИНЬ
Photo Stasia ту фотографія кращої якости
Наступна фотографія № 83 – це фотографія з похорону цілої родини. Батьки Стасі були закатовані разом з нею за те, що кохали одне одного, хоча в них були різні національності, а Стася була чудовим плодом цієї любови. Вона була маленьким скарбом, багато таких ми сьогодні оточуємо турботою і любов’ю.
Однак, в неї не було шансів жити довше, ніж П’ЯТЬ РОКІВ.
Душогубицький знак ОУН-УПА не дозволив їй тішитися життям.
ЧИ МИ ЗАБУДЕМО?
ПОЛЯКИ і УКРАЇНЦІ! Тільки ц наших руках є Пам’ять про Стасю Стефаняк, десятки тисяч інших тортурованих і закатованих ОУН-УПА поляків, українців, eвреї та представників інших народів. Вшануймо їх пам’ять як слід. Не дозвольмо, щоб злочин не був названий ім’ям:
ГЕНОЦИД
Памяті Геноциду на Порубіжжі 11 липня:
День памті про Геноцид, вчинений ОУН-УПА стосовно Польського Населення Східного Порубіжжя

Text In English:

HELP 5-year-old Stasia Stefaniak!!! (Do not let her die again!!!)
Her name was STASIA STEFANIAK. She was 5 when she was brutally murdered, her abdomen ripped open, her arms and legs broken.
Her only guilt was being Polish.

Let’s listen to her telling her story:
“I was 5 when a young Ukrainian wearing a hat with a trident stabbed his bayonet in my belly and my little world suddenly collapsed. It was at night, on the 8th of May.
I wonder why he did that but I cannot find the answer…
I may not be wise enough to find it – I’m only 5 after all…
I’ve been staying in the “RETREAT” since that day.
The other two boys, my playground companions, are here with me.
We don’t know why we were killed.
The soldiers, belonging to a band called Ukrainian Insurgent Army (Ukrayins’ka Povstans’ka Armiya, UPA), first murdered the boys,
the two smiling blondes, shutting their mouths forever…
Then they attacked me – a little girl that wasn’t able to defend.
One of them squeezed my thin arms and broke them. Oh, how that hurt! I screamed and cried. Another man grabbed my little legs and broke them, too.
My desperate crying did not bother them at all, they were laughing….
The third soldier, probably the bravest one, stabbed his bayonet in my little belly and ripped it open.
What had been inside me was now outside.
[picture]KATERYNÓWKA COLONY Rożyszcze commune District: Łuck
Victims of the UPA attack on the colony at night, May 7/8, 1943 Two sons of Piotr Mękala and Aniela Gwiazdowska
The girl between the boys is Stasia Stefaniak, age approx. 5, whose abdomen was ripped open and whose arms and leg were broken.
A daughter of Stanisław (Polish) and Maria Bojarczuk (Ukrainian). Scan source:
W.E. Siemaszko “Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów Ukraińskich na ludności polskiej…” VOLUME II, W-wa 2000 Von Borowiecky, picture no 46

I must have looked very funny because they started laughing aloud, shouting out: “This is what needs to be done with the Poles!”
And I was dying in agony…
I had always liked soldiers and felt safe with them. Although I was so young, I knew that soldiers fight against soldiers, but never against CHILDREN.
Why did they do that to me, then?
Why did they “fight” against me – a child? I was not a soldier…
Were they real soldiers?
Now I’m watching what’s going on down on Earth, which is no longer my place, and I’m crying (we never laugh in the “RETREAT” – at least not people born in my time).
That’s because those “heroes”, those “knights” have monuments erected to them. My beloved country pays tribute to them. NOT TO ME, the murdered innocent child, but TO THEM: THE MURDERERS.
Nobody will erect a monument to me
(children don’t usually have their monuments because they haven’t done anything great yet – all I did was dying in agony).
My Lord, what had I done that made them murder me so brutally and ruthlessly?
Was it because my Mummy married my Daddy, who was a good man and loved me so much? Daddy spoke differently than Mummy – he spoke Polish and Mummy spoke Ukrainian.
And why did they drag my intestines out?
I’m still ashamed of the way I look like, although here, in the “RETREAT”, it doesn’t draw anybody’s attention.
My fate was not the worst possible one, as I can still see and speak, but what about children whose heads where chopped off with an axe? Who were cut up into pieces? Or burnt alive?
They can neither see, nor talk, and you can’t even recognize them.
Those of us who were buried alive, suffocated or thrown to a freezing well look best.
I’m watching from above and I’m worried, because no-one seems to remember us anymore in Poland. They do not want to remember thousands of us, who are here, in the “RETREAT”, and who never laugh. Silent and dead for many years.
We died because of a – what they call it in Poland – “fratricidal war”. This means that I, a 5-year old girl, my two playground companions and thousands of other children fought against the Ukrainian Insurgent Army…
So we had to be burnt, cut up into pieces, buried, suffocated, clubbed with axes, drowned, murdered…
That was the “fighting”.
140 thousand forcibly resettled Ukrainians, many of whom were families of those “soldiers”, are considered by our Polish leaders as victims of GENOCIDE. What about me, then???
Am I NOT A VICTIM of that “G” word, that they are so reluctant to use with regard to us?
Oh, Lord! I wish I had been resettled in that “genocide” – “genocide” called “Operation Vistula”. I would be alive now. And I would probably live a very nice life, just like all those who were resettled. They have not been forgotten by Poland and Polish government. Their periodical named “Our Word” is subsidized. So why not remember about me, a 5-year old girl, too? They’ve forgotten 80 thousand Ukrainians who were also murdered with us…
Another anniversary of my death has passed by. Time is running…, nothing changes…
I’m sad and I feel like crying. Perhaps the parliaments of our countries will BETRAY my and my two playground companions’ memory again – and the memory of thousands, tens of thousands of other people slaughtered in that time – rejecting and deforming THE TRUTH. UPA and BANDERA are already heroes of Ukraine. Perhaps they’ll become Polish heroes, too? Were Yushchenko and Kaczynski friends? I don’t know… Then I, a 5-year old girl, who did not live too long and had no chance to really enjoy the sun, grass, carefreeness, love and other nice things in the world,…
I, STASIA STEFANIAK, age 5, w i l l d i e a g a i n .
Perhaps the late President’s daughter will take care of me? She’s an orphan now, she knows the pain…
It would be much easier for me.
Here in the “RETREAT” we are aware that the last witnesses will die soon and it will be easier for the Ukrainian nationalists to lie both in Poland and in Ukraine.
And nobody will remember me, because nobody wants to.
That will be the most despicable thing that could happen to us, here in the “RETREAT”.
No-one in Poland wants to be a Pole anymore, but everybody wants to have a lot of money.
Is that the most important thing for you? For your children?
I might have lost my senses during the past 67 years.
Is a miracle the only thing I can count on now?
I really don’t know. My current address is:
“RETREAT”, Children of Volyn Street the late Stasia Stefaniak
Katerynówka Colony
Rożyszcze commune,
District: Łuck, VOLYN
A better quality picture: Photo Stasia
The next picture, no 83, shows the funeral of the whole family. Stasia’s parents were murdered with her, because they loved each other despite their different nationalities, and Stasia was a beautiful fruit of their love. A little treasure like those we care for and love today.
However, she had no chance to live longer than F I V E years.
Murderers wearing the symbol of OUN UPA did not let her enjoy her life longer.
W I L L W E F O R G E T ?
POLES and UKRAINIANS! The Memory of Stasia Stefaniak and tens of thousands of other Poles and Ukrainians brutally tortured and murdered by UPA is entirely in our hands. Let’s pay appropriate T R I B U T E to them. The crime needs to get the right name: G E N O C I D E
For remembrance of the genocide in the borderlands July 11: Remembrance Day of Poles Murdered by OUN UPA in the Eastern Borderlands

*Tekst tablicy pamiątkowej poświęconej najmłodszym ofiarom nacjonalistów ukraińskich – dzieciom. Mauzoleum zielonogórskie w Łężycy.
**Entry of the article in the English language: During the Wars suffer most innocent beings, children. No one who has not experienced the sufferings of those unable to comprehend their magnitude, the devastation they cause in children’s minds. The most frightening events are with them in memory until the time of death. All life is somewhat hidden in the shadows of childhood trauma. He never have the joy of fun in the sun, is not the same for them. While survive.
*** Dostojewski „Bracia Karamazow”; rozdział: „Żywot w Bogu zmarłego starca Zosimy z własnych jego słów spisany przez Aleksego Fiodorowicza Karamazowa” – o tym fragmencie dowiedziałem się na wykładzie z Filozofii Dialogu prowadzonym przez dr Piotra Leśniewskiego na UAM.