Wizyta w dwóch LO w Poznaniu.

Garść fotografii z żywej lekcji historii podpartej filmem „Zapomnij o Kresach” IOH Wiedza i Życie w reżyserii Jana Łukasika.
Pojawiły się pytania – były też odpowiedzi, podeszli uczniowie po lekcji pytali, co więcej usłyszałem słowa wsparcia: „jesteśmy z wami z tym co robicie ten temat był przemilczany”.
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony świadomością uczniów. Warto robić (to co się robi) takie spotkania dla większej edukacji, większego zapoznania się z tematem.

Uczniowie w LO Marii Magdaleny w Poznaniu zajmują miejsca.

Powitanie gości: Czytaj dalej Wizyta w dwóch LO w Poznaniu.

Poznań, Pobiedziska i Oborniki.


Dziś ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski opowiadał o Kresach Wschodnich ich historii i trudnych relacjach polsko-ukraińskich w trzech miejscach:
Żywa lekcja historii w „Paderku” – wielkie brawa dla ponad 70-ciu uczniów tej szkoły, przede wszystkim za naprawdę żywiołową i niezwykle cenną serię pytań do prelegenta. Mimo 90 minutowej (ponad) lekcji historii młodzież bardzo uważnie słuchała -mocno zainteresowana tematem, który przecież niezbyt często gości w mediach, a i w programach szkolnych jest skrzętnie omijany.

Pobiedziska – gdzie Czytaj dalej Poznań, Pobiedziska i Oborniki.

Zapomnij o Kresach i Ksiądz Tadeusz na UE w Poznaniu.

Wizyta księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w Poznaniu na UE wzbudziła duże zainteresowanie mediów, wywiad dla Teleskopu (TVP3), Radia Merkury i innych redakcji, obecność wielu młodych osób na wykładzie i pokazie filmu – to nadzieja na zmianę. Powinniśmy się szczególnie żywo interesować sytuacją, która kreuje się w związku z ucieczką obywateli przed wojną i rozpadającym się systemem na Ukrainie… Czytaj dalej Zapomnij o Kresach i Ksiądz Tadeusz na UE w Poznaniu.

11 marca – kolejna „miesięcznica” w Warszawie.

Poprzedzona konferencją o Akcji „Wisła”.

Akcja ta została przeprowadzana z konieczności wyczyszczenia (zniszczenia) zaplecza UPA – działającego w Bieszczadach. Rozmiar jej dotknął bezpośrednio masy ludności nie zaangażowane po stronie band nacjonalistycznych.
Tragedie ludzkie jakie wydarzyły się podczas tej akcji są konsekwencją prawie dwuletniej walki (już po wojnie) z bandytami. Należy o tym pamiętać i patrzyć przez ten pryzmat wydarzeń.

To nie akcja „Wisła” była pierwsza, lecz dwa lata mordów, palenia wiosek i tortur zadawanych przez nacjonalistów ukraińskich (też i nieposłusznym w stosunku do nich Ukraińcom, o czym środki krytykujące akcję militarną mającą za zadanie uspokojenie sytuacji – uporczywie milczą). W skład bandyckich oddziałów UPA, wchodziły grupy z rozbitej dywizji SS „Galizien”, byli policjanci, inne oddziały nacjonalistów ukraińskich, – wszystkie te grupy były sformowane w sotnie i kurenie w oczekiwaniu wybuchu trzeciej wojny, z zadaniem wymordowania bez litości wszystkich obcych narodowo grup etnicznych na tych terenach, które nacjonaliści uważali za tereny należące do mającej powstać neo-nazistowskiej Ukrainy.

Fotografia ilustrująca ten wpis pokazuje rzeczywistość Wołynia kilka lat wcześniej – tak miało to wyglądać też i w Bieszczadach – i tak by wyglądało, gdyby nie opór jednostek świeżo formowanej milicji czy innych grup zbrojnych (samoobrony, wojsko) stawiających opór przed bandytami z UPA.