Imigranci.

„….dialog miłości polega na przyjęciu człowieka, który do nas przychodzi i na właściwym zachowaniu człowieka, który jest przyjmowany. Nie może dialog miłości zamknąć się tylko w obowiązkach, tych którzy przyjmują – przyjmowany nie może zniszczyć życia przyjmującego. Dialog miłości wymaga także od niego, żeby zarabiał na swoje utrzymanie, asymilował się z lokalną społecznością. Nie można się zgodzić na to, gdy on chce nas zdominować swoją kulturą, religią, mentalnością. Bóg nas przyjmuje i chce, żebyśmy Jego przyjmowali w drugim człowieku, ale to jest relacja dwustronna: przyjmowany-przyjmujący…”

(Cytat pochodzi z „Dobre Nowiny” wrzesień 2017 „Mamy prawo do Roztropności” – z ks dr hab. Janem Kalniukiem rozmawia Przemysław Radzyński)

Uważam, że te słowa są pewnym wyjściem do dyskusji na temat przyjmowania uchodźców, imigrantów zarobkowych i uciekinierów z różnych części świata. Dotyczą ich wszystkich. Niektórzy mają lepiej znając nasz język (Ukraina), jednak nie do końca potrafią dopasować się do naszej kultury, obyczajowości i zachowań. Jeżeli się starają tak uczynić – nasza wyciągnięta ręka spotyka się z ich ręką. Pomoc nabiera kształtów i sensu. Jeżeli tak się nie dzieje powinniśmy rozważyć wszelkie mechanizmy których celem będzie obrona i ochrona naszego społeczeństwa, obywateli kraju w którym żyjemy.

Jasno i prosto postawione pytania o problemy, które pojawiają się obecnie w tej specyficznej sytuacji – emigracji zarobkowe i ucieczki przed wojną, jednocześnie emigracji na zachód części naszego społeczeństwa są bardzo ważnym elementem polityki demograficznej w naszym państwie.

Historia ma też w tych działaniach swój udział. Jeżeli możemy dostrzegać po drugiej stronie naszej wschodniej granicy indoktrynację w stronę gloryfikacji elementów nazistowsko-nacjonalistycznych stojących w jaskrawej sprzeczności z etyką, moralnością i prawodawstwem nie tylko Polski ale i UE należy, jak się wydaje wypracować mechanizmy wyłapywania osób przesiąkniętych negatywną ideologią, jak też działania mające na celu służyć temu, aby tym, którym ideologię tą się zaszczepia dostarczyć „odtrutki”.

Jest to bardzo szeroki i wielopoziomowy problem.

Cytat odnosi się głównie do uchodźców o korzeniach islamskich ze wschodu. Tacy uchodźcy mogą też przenikać przez naszą wschodnią granicę. W mediach pojawiają się informacje o próbach przemytu ludzi zza wschodniej granicy.

Musimy jak najszybciej wykształcić w Polsce odpowiednie służby weryfikujące i sprawdzające tych, których tak chętnie wpuszczamy ze wschodu. Może się okazać, że słuszne (logicznie i rozumowo) nie wpuszczanie uchodźców z krajów dalekiego wschodu czy Afryki może się okazać drugorzędne wobec napływu tak wielkiej ilości uchodźców ekonomicznych z kraju pobliskiego. Ich ilość może przyczynić się do destabilizacji naszej gospodarki. Niejako w cieniu walki o niewpuszczanie potencjalnych ukrytych między uchodźcami islamskich ekstremistów, możemy doprowadzić do wpuszczenia potencjalnie dużej ilości osób o poglądach neo-nazistowskich, do tego wrogich Polsce i Polakom jak nakazuje tradycja nacjonalistycznych działań organizacji walczących bardzo różnymi sposobami o niepodległość Ukrainy w latach Drugiej Wojny Światowej.
Wiele z tych sposobów jest nie do zaakceptowania z punktu widzenia prawa międzynarodowego (ludobójstwo), prawa moralnego i etycznego.

Wracając jeszcze na chwilę do problemu uchodźców i imigrantów z dalekiego wschodu.
Pozwolę sobie zacytować jeszcze jeden krótki fragment artykułu z „Dobrych Nowin”:

„Jaki model pomagania uchodźcom byłby dziś odpowiedni?
Ciągle na teraz najbardziej aktualna byłaby pomoc na miejscu [zamieszkania, pochodzenia uchodźców – przyp.aut.]. Trzeba pomóc w taki sposób, żeby zaradzić wojnie, przez którą uciekają ze swoich krajów, żeby tam mieli warunki do życia do rozwoju.
To też może ulżyć cierpieniom bycia uchodźcą, wygnańcem…”

To jest jak uważam najlepsze rozwiązanie. Należy tylko zastanowić się dlaczego tak mało decydentów to rozumie…
Bądźmy mądrzy przed szkodą.

Piotr Szelągowski

(foto: fragment artykułu z „Dobrych Nowin” – Autor: Piotr Szelągowski)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *