Fort VII-my Ludobójstwo na Polakach.

Ktoś powie: znów ta martyrologia. Żydzi tak nie mówią. Od lat „ćwiczą” swoją martyrologię ponieważ wiedzą jakie to ważne.
W niedzielę zwiedzałem Fort VII w Poznaniu po latach od ostatniego razu.

Przekaz dotarł do mnie tak jak i wtedy, może bardziej jeszcze wyraźnie. Miłość, to klucz do walki z nienawiścią.
Szkoda, że ten aspekt jest odrzucany przez nas, nasze prawo. Powinniśmy pójść w stronę narodu żydowskiego. I wprowadzić obowiązkowe zwiedzanie takich miejsc dla klas maturalnych w liceach.
Powód: bo tak postępuje najbardziej szanowany naród na świecie.
Po zwiedzaniu aspekt kresowy. Jedna z osób zwiedzających fort za sąsiadkę miała kresowiaczkę, która jako jedyne ocalała z całej wsi. Niestety, już nie żyje. Tamten „fort VII-my” daleko na kresach został nieznany.

Doceńmy to co wiemy i pamiętajmy, aby nigdy więcej się nie powtórzyło.

„…Ludzkość boi się powtórki strasznych dziejów hitleryzmu, pod jakimkolwiek szyldem…”

– te słowa padają w książce napisanej w 1989 roku. O kimś kto wybrał miłość ponad wszystko i oddał życie za innego człowieka i o kimś kto nadzorował mord na 3 milionach ludzi.

Fotografie:


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *