Krzyż Wielkopolski – o Kresach Wschodnich.


Na zaproszenie dyrekcji Zespołu Szkół w Krzyżu Wielkopolskim miałem prelekcję jako Prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Kresowego o naszych działaniach, o historii Kresów i zbrodni Ludobójstwa. Przed spotkaniem odbyliśmy miłą rozmowę z Panią Dyrektor Zespołu Szkół w Krzyżu Dorotą Dziekan przy „szybkiej” herbacie (http://zs-krzyz.pl/).
Trzeba było się spieszyć, aby młodzież nie czekała.

Prelekcję zacząłem od opisu uratowania naszego pierwszego (i jak dotąd jedynego) kosmonauty gen Mirosława Hermaszewskiego pochodzącego z Kresów wschodnich. Będąc zaledwie rocznym dzieckiem cudem przeżył napad UPA na wieś Lipniki.

Następnie pokazaliśmy młodzieży film dokumentalny „Zapomnij o Kresach”, potem był do niego krótki komentarz, w którym podkreślałem rolę Sprawiedliwych Ukraińców, ich poświęcenia i martyrologii.

Przybliżyłem też postać Dmytro Doncowa ideologa zbrodniczej myśli nacjonalistycznej na Ukrainie.
Cała prelekcja miała charakter „impulsu” do przemyśleń młodzieży, wzbudzenia w nich zainteresowania, pytań i refleksji – resztę pozostawiam szacownemu zespołowi nauczycieli. Mam już potwierdzenia że tak właśnie się stało. Dyskusje na lekcjach pojawiły się jeszcze tego samego dnia.
Zawsze wypuszczam „próbkę” dotyczącą stanu wiedzy o historii najnowszej, której elementy są poruszane w filmie.
Otrzymałem odpowiedź twierdzącą.
Na moje pytanie o wiedzę dotyczącą skrótu UPA uzyskałem odpowiedź twierdzącą z sali. Młody człowiek (Rafał) interesujący się historią został nagrodzony koszulką rocznicową.
Sporo młodzieży widziało też film „Wołyń”.

Podczas pytań pojawiło się też ciekawe i zarazem trudne pytanie o sytuację na Ukrainie – status Sprawiedliwych Ukraińców tam na miejscu, czy nie są zagrożeni faktem wyróżniania przez nas tą zaszczytną godnością, porównywalną przecież ze znanym odznaczeniem „Sprawiedliwi wśród Narodów”, – kiedy obecnie na Ukrainie gloryfikuje się UPA, Banderę i (pośrednio) formacje (w tym SS, uznaną za organizację zbrodniczą) III Rzeszy Niemieckiej.
Po spotkaniu jeszcze przez ponad godzinę dyskutowaliśmy w gronie nauczycieli organizatorów.
Efektem było moje spóźnienie się na najbliższy pociąg, jednak bardzo sobie w duchu później chwaliłem ten „poślizg”, ponieważ czas pozostały do następnego połączenia wykorzystałem na zwiedzenie najbliższej okolicy dworca.
Odwiedziłem kościół na krótką modlitwę…

… a także wykonałem kilka fotografii; min. pomnika Powstańców Wielkopolskich znajdującego się przy Zespole Szkół.

Krzyż był kiedyś dużym węzłem kolejowym. W prezencie od Dyrekcji otrzymałem przepiękny album z pocztówkami Krzyża z okresu jego świetności.

Przyznam się, że przeczytałem go w pociągu powrotnym do Poznania.
Już na początku albumu pojawia się fotografia…Lwowa.

I nie tylko…

Ponieważ Krzyż przed wojną leżał w granicach III Rzeszy (miasto graniczne, węzeł komunikacyjny), po wojnie został opuszczony, a na miejsce niemieckich mieszkańców miasta pojawiło się sporo wypędzonych z Kresów Wschodnich. Stąd te akcenty kresowe.

W Krzyżu jak pisałem działał wielki węzeł kolejowy, to tez było powodem powstania miasta i jego świetności, dlatego wiele pocztówek jest poświęconych dworcowi kolejowemu

Była też strzelnica.

Kilka słów mojego spotkania było poświęconych sportom strzeleckim, ponieważ sam je uprawiam – kto wie może spowoduje to powstanie klubu w Krzyżu?

(Autorzy Albumu o Krzyżu Wielkopolskim: Bronisław Sudnik, Aneta Sudnik-Masłowska, Robert Masłowski; Media Wydawnictwo)

Foto.: Piotr Szelągowski

Linki bezpośrednie do fotografii albumu:
Lwów i Stanisławów
Stołpce, Nieśwież, Mir

2 przemyślenia nt. „Krzyż Wielkopolski – o Kresach Wschodnich.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *